środa, 18 grudnia 2013

Przeprosiny :(

Mam karę więc mnie nie będzie przez jakiś czas jeszcze ale gdy tylko będę mogła to napisze mnóstwo części :)

środa, 11 grudnia 2013

:)

Mam małą prośbę abyście pisali komentarze czy wam się podobają  opowiadania bo ja serio nie wiem. A tak jeżeli będziecie pisać będę miała motywacje do pisania..:)
Natalia

Miłość bez ograniczeń część 4

Maks poszedł do pokoju lekarskiego i tam znalazł tak jak wtedy całą zapłakaną Alicje. Bardzo się zdziwił i poszedł a można nawet powiedzieć podbiegł do Alicji i ją przytulił...
- Maks jestem w ciąży... Wiem że teraz będziesz zawiedziony bo nie chcesz mieć tak szybko dzieci ale się stało...-Alicja chciała dalej mówić ale Maks jej przerwał.
- Kochanie jasne że chce te dziecko. Bardzo się cieszę że będziemy je mieć. A ty już nie płacz bo nie ma o co.-Maks przytulił ją i wyszeptał jej coś do ucha.
- Ale...Na pewno chcesz.?
Alicja jeszcze raz się zapytasz a się rozmyślę.- Nagle weszła do sali Ela.
- Słuchajcie Leon zemdlał i musieli go wziąć na blok-Ala zerwała się na równe nogi i pobiegła pod sale operacyjną. Tam była Beata cała zapłakana.
- Co z ojcem.?-Ala powiedziała to przez łzy.
- Nie wiem. Lekarze mówili że coś z wątrobą i powiedzieli że jest mała szansa na przeżycie.- Alicja i Beata się rozpłakały jeszcze bardziej. Maks przytulił Ale. Mówił im że będzie wszystko dobrze. 
3 godziny później
Z bloku wyszedł Guła z miną taką sobie.
- Co z nim.?- Zapytał Maks
- Jest wszystko ok. Najbliższe 24 godziny będą decydujące.- Guła odszedł a cała trójka poszła do pokoju gdzie leżał Leon. Maks postanowił coś przynieść z domu bo wiedział że Ala i Beata będą cały czas tam siedzieć. Nagle na monitorach zaczęło się coś dziać lekarze znowu musieli zabrać Leona na blok. Alicja zawiadomiła Ele i Maksa że są pod salą operacyjną. Ela od razu tam przybiegła a Maks po jakiś 20 minutach. Po kilku godzinach Guła wyszedł z sali z smutną miną i powiedział, że Leon zapadł w śpiączkę i nie wiadomo kiedy się obudzi. Alicja zaczęła płakać ale Maks ją przytulił i mówił że będzie ok.
7 miesięcy później
Alicja miała do porodu jeszcze tydzień. Leon dalej się nie obudził. Maks i Ala cały czas tam siedzieli. Beata normalnie pracowała ale w wolnych chwilach wpadała tam zobaczyć czy wszystko jest ok. 
Pewnego dnia gdy Alicja i Maks siedzieli u Leona. Ali odeszły wody.
- Maks to już.!
- Cholera.! Co ja teraz zrobię.? - Maks chodził jak nakręcony po sali.
- Może zadzwoń do Piotra.! - Alicja krzyczała. Po paru minutach przybiegł Piotr z wózkiem.
- Zabieramy ją na porodówkę, chodź Maks możesz być przy porodzie.

W trakcie gdy Ala rodziła Leon się budził. Po paru godzinach Alicja urodziła.
-Gratulacje macie...  

wtorek, 10 grudnia 2013

:)

Mam wielką prośbę abyście polecali swoim znajomym ten blog...Bardzo Proszę :)
Natalia :)

Miłość bez ograniczeń część 3

Po weselu postanowili się trochę się przespać. Około 12 wstali i Maks powiedział Ali że ma się spakować.
- Ale..
- Nie ma żadnego ale pakuj się i już.
- Chociaż powiedz mi co mam spakować
- To co ważne :)
Po tym jak się spakowali i przygotowali kanapki, poszli do auta. Alicja przez całą drogę dopytywała się gdzie jadą. Po paru godzinach dojechali. Maks zaprowadził Ale na plaże.
- Maks jest przepięknie- Namiętnie go pocałowała
- Kochanie.? Może pójdziemy do pokoju.?- Wziął ją na ręce i zaprowadził do pokoju. Ta noc należała do nich. Gdy się obudzili zobaczyli że wszystko jest porozrzucane. Postanowi to posprzątać a potem coś zjeść. Postanowili pójść na plaże ponieważ jest świetna pogoda. Na plaży się gonili, pływali w morzu, czuli się jak dzieci :p
2 miesiące później 
- Maks.?
- Słucham
- Musimy wracać.? Tutaj jest tak pięknie.
- Kochanie musimy, ale obiecuje że tutaj jeszcze przyjedziemy.
Po paru godzinach byli już w Toruniu. pojechali do domu bo wiedzieli, że następnego dnia idą do pracy.
- No witam.? Jak tam po podróży.? - Zapytał ich Gajewski
-Dobrze - powiedzieli to zgodnie
-No proszę 2 miesiące  po ślubie a już tacy zgodni, oby tak dalej
- No gołąbeczki do pracy nie obijać się- zawołał z daleka Leon.
W czasie dyżuru wcale się nie widzieli. Alicja miała dyżur na SOR-ze, a Maks miał nagły przypadek. Gdy Alicja zdała dyżur poszła się przebrać i poczekać na Maksa. Po 30 min przyszedł Maks do sztni.
- Hej jak operacja.
- Wszystko ok. Operacja się udała nie było żadnych komplikacji :)
- To dobrze. Jedziemy do domu.?
- Zaczekaj tylko się przebiorę.
Dojechali do domu i Alicje zemdliło, od razu pobiegła do łazienki...
- Alicja.! Co się stało.?
- Nie wiem, zemdliło mnie.- Alicja rzeczywiście od jakiegoś czasu się źle czuła. Nie wiedziała co jej jest.
- Alicja idź do łóżka, ja coś zrobię zaraz przyjdę.
Po paru minutach Maks przyszedł do pokoju z kanapkami i kawą.
- Jak się czujesz kochanie.?
- Już dobrze. To było tylko jednorazowe :(
- Zjedz i spróbuj się przespać.- pocałował ją i poszedł do łazienki się umyć. Jak wyszedł Alicja już spała.
Następnego dnia Alicja poszła do Piotra się zbadać. Powiedział jej że wyniki będą w południe więc ma jeszcze trochę czasu, więc postanowiła że zajmie się robotą papierkową. Około godziny 12 poszła po wyniki które już były. Postanowiła zadzwonić do Maksa.
- Maks musimy pogadać. Teraz.!
- Ale...- Usłyszał dźwięk rozłączonej słuchawki...

Miłość bez ograniczeń część 2

3 miesiące później
Alicja i Maks doczekali się daty ślubu. Czas który spędzili przed ślubem mijał im nerwowo. Tutaj musieli załatwić restauracje na wesele, potem jeszcze zaproszenia wysłać.I w końcu się doczekali tego ważnego dla nich dnia .
Wszyscy goście czekali już pod kościołem. Aż nagle pod kościół podjechała limuzyna. Maks wyszedł pierwszy, podszedł do drzwi Alicji i jej otworzył. Wszyscy goście zaczęli klaskać. Para Młoda weszła do kościoła przy dźwiękach pieśni "Ave Maria". Nadszedł czas wypowiedzenia przysięgi.
- Ja Maks biorę sobie Ciebie Alicjo za żonę i ślubuje Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż panie Boże wszechmogący, w trójcy jedyny i wszyscy święci.
- Ja Alicja biorę sobie Ciebie Maksie za męża i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż panie Boże wszechmogący w trójcy jedyny i wszyscy święci- Po tych słowach mogli się wymienić obrączkami i się pocałować.
- Co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela.
Gdy wyszli przed kościół zostali obsypani ryżem i płatkami róż. Później pojechali do restauracji gdzie się odbyło wesele. Wszyscy goście się świetnie bawili. A oczywiście królem i królową parkietu byli Ela i Krzysztof. Około 6 rano wszyscy pojechali do domu...

Miłość bez ograniczeń część 1

Gdy Maks wyszedł z bloku operacyjnego, postanowił pójść do pokoju lekarskiego a potem pojechać po Alicje do domu Leona.Kiedy wszedł do gabinetu, zobaczył Alicje siedzącą  na sofie.
-Hej co ty tutaj robisz.?
Alicja odwróciła się i Maks zobaczył ją całą zapłakaną.
-Ej co się stało.? coś z Leonem.?
-Nie twój ojciec.
-Coś z moim ojcem.?
-Nie. Nie wiem jak Ci to powiedzieć.
-Kochanie proszę cię powiedz- Powiedział to z zaniepokojoniem
-T...T...Twój ojciec wskoczył mi do łóżka.-Powiedziała to nie mogąc powstrzymać łez.
-Idiota.!-Wykrzyczał to Maks.-Alicja nie przejmuj się przejdziemy przez to razem.
Alicja wiedziała że zawsze może na niego liczyć.Bardzo go kochała i wiedziała że on czuje to samo.
W tym samym czasie w domu Leona.
-Jak mogłeś.?-Krzyczał Leon na Gustawa.
-Mówiłem ci że to nie prawda. Usłyszałem krzyki i wszedłem.A ta gówniara wszystko przekręciła.-Tłumaczył się Gustaw, chociaż wszyscy wiedzieli jak było naprawdę.Maks i Alicja po pewnym czasie przyjechali do domu Leona. Choć Alicja nie chciała tam wracać przez jakiś czas, to Maks musiała wiedzieć wersje ojca.
-Jak mogłeś takie coś zrobić Alicji. To jest niepoważne. Zawiodłeś mnie, ja już nie mam ojca jesteś dla mnie nikim. Jeżeli myślisz że teraz wszystko będzie ok to się grubo mylisz.-Maks krzyczał na Ojca nie mogąc się powstrzymać. Chciał jak najszybciej wyjść z tego miejsca i nigdy nie widzieć już swojego ojca...